Pisząc o sprzęcie grającym nawinęła mi się myśl, by pochwalić się jak wyglądało u mnie zakupywanie sprzętu służącego rozrywce. Lata 90 to rozwój różnego rodzaju konsol i informatyki w ogóle. Pojawiają się komputery, które spełniają dużo więcej funkcji niż skomplikowane obliczenia. Pojawiają się także gry komputerowe mające w swym podstawowym przeznaczeniu umilić czas najmłodszym i nie tylko. Do dzisiaj lubię posiedzieć o ile mam więcej czasu przy grach komputerowych. W połowie lat 90 moja kochana mamusia zakupiła mi z okazji Dnia Dziecka na szaberplacu ( międzychodzki bazar ) tak zwanego Pegazusa. Tak brzmi profesjonalna nazwa gier telewizyjnych. Podłączało się je do telewizora, wkładało się konkretnego ROM-a i za pomocą dołączonego w zestawie joysticka się grało. W każdym zakupywanym zestawie znajdowała się najbardziej kultowa wówczas gra zatytułowana Super Mario. Grafika była wręcz śmieszna, muzyka jeszcze bardziej, ale nie zmieniało to faktu, że to właśnie tego typu gry wypełniały czas wielu dzieciaków w kraju. Ileż godzin spędziłem przed Contrą, Mortal Combat czy Double Dragon to moje. Parę lat później w moim domu pojawił się przechodzony komputer po moim wuju. Był kaleki na kiepską kartę graficzną, niewielką pojemność dysku i naprawdę słabym procesorem. Read the rest of this entry »
Posts Tagged technika
Nieustępująca ewolucja komputera
lutego 25
Słów kilka o ewolucji sprzętu muzycznego
lutego 25
Czwartkowy wieczór spędziłem słuchając płyt winylowych z ulubioną muzyką. Niektóre z nich pamiętają odległe czasy. Charakterystyczny szum, ciekawy klimat i ta muzyka wybrzmiewająca ze sprzętu to coś niebywałego. Taki adapter w dzisiejszych czasach to rzadkość. Pasjonaci tego rodzaju sprzętu potrafią wydać olbrzymie pieniądze, byle takowy zdobyć. Jak ta technologia się zmienia. Adapter dzięki któremu delektowałem się starymi winylami liczy już sobie jakieś 20 lat. Prawda, że wiekowy. Użytkowany był dość często jeszcze w czasach, gdy uczęszczałem do miejscowego przedszkola. Później pojawiły się różnego rodzaju magnetofony. Muzyka nagrywana bywała najczęściej na kasety. Na mieście pamiętam, że był jakiś sklep z kasetami, lecz asortyment był dosyć ubogi. Muzyka jaką można było dostać to przeważnie disco polo. Żeby nabyć coś konkretnego musiałbym pojawić się w jakimś większym mieście. Miałem pewne kasety u siebie w domu. W połowie lat 90 mając lat 10 czekałem często na pewne audycje muzyczne, by móc włożyć taką kasetę do magnetofonu i rozpocząć nagrywanie. Nieumyślnie zostawiłem na dłuższą chwilę, dzięki czemu przegrała mi się muzyka emitowana w jakieś rockowej audycji. Read the rest of this entry »