Czwartkowy wieczór spędziłem słuchając płyt winylowych z ulubioną muzyką. Niektóre z nich pamiętają odległe czasy. Charakterystyczny szum, ciekawy klimat i ta muzyka wybrzmiewająca ze sprzętu to coś niebywałego. Taki adapter w dzisiejszych czasach to rzadkość. Pasjonaci tego rodzaju sprzętu potrafią wydać olbrzymie pieniądze, byle takowy zdobyć. Jak ta technologia się zmienia. Adapter dzięki któremu delektowałem się starymi winylami liczy już sobie jakieś 20 lat. Prawda, że wiekowy. Użytkowany był dość często jeszcze w czasach, gdy uczęszczałem do miejscowego przedszkola. Później pojawiły się różnego rodzaju magnetofony. Muzyka nagrywana bywała najczęściej na kasety. Na mieście pamiętam, że był jakiś sklep z kasetami, lecz asortyment był dosyć ubogi. Muzyka jaką można było dostać to przeważnie disco polo. Żeby nabyć coś konkretnego musiałbym pojawić się w jakimś większym mieście. Miałem pewne kasety u siebie w domu. W połowie lat 90 mając lat 10 czekałem często na pewne audycje muzyczne, by móc włożyć taką kasetę do magnetofonu i rozpocząć nagrywanie. Nieumyślnie zostawiłem na dłuższą chwilę, dzięki czemu przegrała mi się muzyka emitowana w jakieś rockowej audycji. Read the rest of this entry »
Posts Tagged Międzychód
Słów kilka o ewolucji sprzętu muzycznego
lutego 25
Pojawienie się w księgarni
lutego 25
Czekając na emitowany w godzinach nocnych program muzyczny przeglądałem swoje dawne wpisy dokonane jakieś parę lat temu. Były to przeważnie „ mroczne wierszyki”. Odświeżając swoją pamięć pojawił się momentalnie przesławny „ rogal” na mej twarzy. Dzieła o ile je za takowe miałem wydawały się nie mieć tego poważnego wyrazu co dawniej. Co więcej, wydawały się absolutnie banalne i śmieszne, chociaż można było by wykorzystać je jako liryki do utworów. Hell’s Kitchen zaczął się punktualnie z ręką na zegarku. Emitowane były wideoklipy starych dobrych zespołów pokroju Metallicy, Overkill czy Satyricona, ale można było wyhaczyć jakieś perełki. Siedziałem więc czas jakiś po czym usnąłem na fotelu nawet nie wiedzieć kiedy. Ucząc się jeszcze w gimnazjum czy liceum przytrafiało mi się tak właśnie kończyć przy telewizorze i co za tym idzie przysypiać na zajęciach bądź nawet na nie nie trafiać. W pracy co prawda czułem się dnia następnego przemęczony i niewyspany, ale dałem radę wytrwać do końca . Po pracy postanowiłem połazić po księgarniach. Właśnie wydana została całkiem przyjemna książka dotycząca historii muzyki ekstremalnej. Read the rest of this entry »
Przybycie po wywołane zdjęcia
lutego 24
Następnego dnia po pracy miałem udać się ponownie do fotografa. Tym razem jednak miałem odebrać wykonane wcześniej zdjęcia. We wtorek byłem bardziej przemęczony niż dnia wcześniejszego. Nic więc dziwnego, że pierwszą rzeczą, na którą miałem ochotę było łóżeczko, kocyk i nyny. W jakiś sposób przydałoby się zregenerować siły. Wypadałoby jednak ruszyć swoje cztery litery i udać się po te zdjęcia. Do domu wpadłem więc zupełnie na chwilę. Zjadłem obiad i ponownie wyszedłem z domu. Po chwili znalazłem się na mieście, nieopodal fontanny odetchnąłem z ulgą, iż już jestem na miejscu i za chwilę będę mógł odpocząć. Przede mną wyrosły drzwi szklane, przez które się przedostałem. Znów musiałem czekać dłuższą chwilę. Mam takie szczęście co do tego miejsca, że szok. Zawsze natrafię na grupkę ludzi, która pragnie być sfotografowana. Read the rest of this entry »