Pisząc o sprzęcie grającym nawinęła mi się myśl, by pochwalić się jak wyglądało u mnie zakupywanie sprzętu służącego rozrywce. Lata 90 to rozwój różnego rodzaju konsol i informatyki w ogóle. Pojawiają się komputery, które spełniają dużo więcej funkcji niż skomplikowane obliczenia. Pojawiają się także gry komputerowe mające w swym podstawowym przeznaczeniu umilić czas najmłodszym i nie tylko. Do dzisiaj lubię posiedzieć o ile mam więcej czasu przy grach komputerowych. W połowie lat 90 moja kochana mamusia zakupiła mi z okazji Dnia Dziecka na szaberplacu ( międzychodzki bazar ) tak zwanego Pegazusa. Tak brzmi profesjonalna nazwa gier telewizyjnych. Podłączało się je do telewizora, wkładało się konkretnego ROM-a i za pomocą dołączonego w zestawie joysticka się grało. W każdym zakupywanym zestawie znajdowała się najbardziej kultowa wówczas gra zatytułowana Super Mario. Grafika była wręcz śmieszna, muzyka jeszcze bardziej, ale nie zmieniało to faktu, że to właśnie tego typu gry wypełniały czas wielu dzieciaków w kraju. Ileż godzin spędziłem przed Contrą, Mortal Combat czy Double Dragon to moje. Parę lat później w moim domu pojawił się przechodzony komputer po moim wuju. Był kaleki na kiepską kartę graficzną, niewielką pojemność dysku i naprawdę słabym procesorem. Read the rest of this entry »
Posts Tagged komputer
Nieustępująca ewolucja komputera
lutego 25