<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Mój Blog &#187; drzwi szklane</title>
	<atom:link href="http://www.blog.dapitech.pl/tag/drzwi-szklane/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.dapitech.pl</link>
	<description>Strona o tematyce budowlanej</description>
	<lastBuildDate>Thu, 25 Feb 2010 12:44:32 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Pojawienie się w księgarni</title>
		<link>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/pojawienie-sie-w-ksiegarni/</link>
		<comments>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/pojawienie-sie-w-ksiegarni/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 10:57:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[studia i czas wolny]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[księgarnia]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.dapitech.pl/?p=89</guid>
		<description><![CDATA[Czekając na emitowany w godzinach nocnych program muzyczny przeglądałem swoje dawne wpisy dokonane jakieś parę lat temu. Były to przeważnie „ mroczne wierszyki”. Odświeżając swoją pamięć pojawił się momentalnie przesławny „ rogal” na mej twarzy. Dzieła o ile je za takowe miałem  wydawały się nie mieć tego poważnego wyrazu co dawniej. Co więcej, wydawały się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czekając na emitowany w godzinach nocnych program muzyczny przeglądałem swoje dawne wpisy dokonane jakieś parę lat temu. Były to przeważnie „ mroczne wierszyki”. Odświeżając swoją pamięć pojawił się momentalnie przesławny „ rogal” na mej twarzy. Dzieła o ile je za takowe miałem  wydawały się nie mieć tego poważnego wyrazu co dawniej. Co więcej, wydawały się absolutnie banalne i śmieszne, chociaż można było by wykorzystać je jako liryki do utworów. Hell’s Kitchen zaczął się punktualnie z ręką na zegarku. Emitowane były wideoklipy starych dobrych zespołów pokroju Metallicy, Overkill czy Satyricona, ale można było  wyhaczyć jakieś perełki.  Siedziałem więc czas jakiś po czym usnąłem na fotelu nawet nie wiedzieć kiedy. Ucząc się jeszcze w gimnazjum czy liceum przytrafiało mi się tak właśnie kończyć przy telewizorze i co za tym idzie przysypiać na zajęciach bądź nawet na nie nie trafiać. W pracy co prawda czułem się dnia następnego przemęczony i niewyspany, ale dałem radę wytrwać do końca . Po pracy postanowiłem połazić po księgarniach. Właśnie wydana została całkiem przyjemna książka dotycząca historii muzyki ekstremalnej. <span id="more-89"></span>Postanowiłem sprawdzić, czy nie mają tego w Międzychodzkich księgarniach.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-90" title="2_752212128_IMG_8573_" src="http://www.blog.dapitech.pl/wp-content/uploads/2010/02/2_752212128_IMG_8573_-150x150.jpg" alt="2_752212128_IMG_8573_" width="150" height="150" /></p>
<p>Łaziłem więc po mieście. Przez magiczne drzwi szklane dostałem się do wnętrza świata książek. Poszukiwałem skwapliwie tego czego chciałem. W końcu zrezygnowany zapytałem się sprzedawczyni o tę właśnie pozycję. Nie omieszkała zająć się szukaniem  tej właśnie książki. Rozglądałem się po całym sklepie. Książki znajdujące się na wystawie przyciągały pewnie potencjalnych miłośników spędzania czasu przy dobrej książce. Ciekawy jestem czy szyba wystawy wykonana jest z tego samego materiału co drzwi szklane. Ależ ze mnie mózg. No pewnie, że jest. Przynajmniej powinien. Nie wiem jak to jest w takich mniejszych miasteczkach jak Międzychód, ale w większych miastach często dochodzi do jakiś włamań. Rozbicie  szyby ze szkła klejonego może być praktycznie niewykonalne. Niestety okazało się, że nie było takiej książki na stanie, więc pozostało mi szukać w Internecie . Udałem się do domu. Wieczorem znalazłem ją i zakupiłem. Powinienem się zacząć przygotowywać przed zajęciami w sobotę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/pojawienie-sie-w-ksiegarni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słuchając opowieści znajomego spod klatki</title>
		<link>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/sluchajac-opowiesci-znajomego-spod-klatki/</link>
		<comments>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/sluchajac-opowiesci-znajomego-spod-klatki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 10:14:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[studia i czas wolny]]></category>
		<category><![CDATA[bójka]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[Progresja]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.dapitech.pl/?p=86</guid>
		<description><![CDATA[W środę spotkałem się ze znajomymi po pracy. Siedzieliśmy na huśtawkach na ul. Sikorskiego.  Atmosfera nigdy się tu nie zmienia. Rozmawiałem ze znajomym, który od naprawdę dawien dawna lubuje się w cięższych brzmieniach. Dzielił się szczegółami swojego pobytu w Warszawskiej Progresji, gdzie żywo imprezował na koncercie Marduka. Byłem ciekawy klimatu jaki panował na koncercie. Było [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W środę spotkałem się ze znajomymi po pracy. Siedzieliśmy na huśtawkach na ul. Sikorskiego.  Atmosfera nigdy się tu nie zmienia. Rozmawiałem ze znajomym, który od naprawdę dawien dawna lubuje się w cięższych brzmieniach. Dzielił się szczegółami swojego pobytu w Warszawskiej Progresji, gdzie żywo imprezował na koncercie Marduka. Byłem ciekawy klimatu jaki panował na koncercie. Było ponoć soczyście. W szeregach co prawda nie było charyzmatycznego wokalisty Legiona, który jest zajęty teraz swoim nowym zupełnie innym projektem o nazwie Devian, ale i tak było godnie. Pod sceną rozpętał się prawdziwy młyn. Po udanym koncercie wraz z kilkoma poznanymi znajomymi z Warszawy udali się w stronę PKP. Pod wiaduktem natrafili na kilka zakapturzonych postaci, które nim tylko ich zobaczyli zaczęli się do nich wydzierać. Mateusz to kawał chłopa, więc gotów byłby jeszcze pójść z kolesiami w szranki. Rozsądek całe szczęście przeważył nad chęcią nauczenia dresów kultury. W dalszej części jego opowieści szli pewną ulicą w stronę PKP. Agresorzy nie wiadomo czym odurzeni podążali za nimi. Wydawało się to być bardzo niepokojące. W końcu skończyli w tym samym miejscu, do którego zmierzał opowiadający całą historię oraz jego znajomi. Na PKP dresiki przystąpiły do rękoczynów. Przyczepiły się jednak kogoś innego, niż można się było tego spodziewać. <span id="more-86"></span>Tak się składało, że na miejscu obecni byli ochroniarze, tak więc nim tylko zaczęli zabierać się za jakąkolwiek rozróbę podlecieli do nich celem zatrzymania.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-87" title="5" src="http://www.blog.dapitech.pl/wp-content/uploads/2010/02/5-150x150.jpg" alt="5" width="160" height="160" /></p>
<p>Napastnicy musieli być nieźle odurzeni, bo zaczęli się z nimi szarpać. W końcu jeden z wyrośniętych dresów popchnął ochroniarza na drzwi szklane jakiegoś sklepiku czy kawiarni. To było raczej popchnięcie z serii tych mocniejszych. Rozległ się trzask pękającej szyby, pojawiły się rozgałęzione pęknięcia wokół źródła uderzenia, lecz sama szyba nie pękła. Kiedyś ktoś mi tłumaczył czemu tak jest. Szkło klejone to nie to samo co zwykłe. Jak widać po opisanym przykładzie jest wytrzymałe…bardzo wytrzymałe i odporne na uderzenia. Nie minęła dłuższa chwila jak na miejscu pojawiły się posiłki. Narwańcy nie mieli szans. Zostali zatrzymani. Boże…co za ludzie. Skąd się tacy biorą. Jak się nie potrafi nad sobą kontrolować to się nie pije. Do Poznania przyjechali rano. Tam również zahaczyli o jakieś muzyczne wydarzenia, po czym wrócili do domu. Wszystko miało miejsce w ubiegłym tygodniu. Do domu wleciałem wieczorem. Ponoć na jakimś kanale emitowany jest program muzyczny…hell’s kitchen czy coś w tym guście. Można się po nim spodziewać jakiś cięższych brzmień. Spróbuje go obejrzeć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/sluchajac-opowiesci-znajomego-spod-klatki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przybycie po wywołane zdjęcia</title>
		<link>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/zjawienie-sie-po-wywolane-zdjecia/</link>
		<comments>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/zjawienie-sie-po-wywolane-zdjecia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 16:27:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[technika i sprzęt]]></category>
		<category><![CDATA[album]]></category>
		<category><![CDATA[aparaty cyfrowe]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[fotograf]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[wywołane zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.dapitech.pl/?p=80</guid>
		<description><![CDATA[Następnego dnia po pracy miałem udać się ponownie do fotografa. Tym razem jednak miałem odebrać wykonane wcześniej zdjęcia. We wtorek byłem bardziej przemęczony niż dnia wcześniejszego. Nic więc dziwnego, że pierwszą rzeczą, na którą miałem ochotę było łóżeczko, kocyk i nyny. W jakiś sposób przydałoby się zregenerować siły. Wypadałoby jednak ruszyć swoje cztery litery i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Następnego dnia po pracy miałem udać się ponownie do fotografa. Tym razem jednak miałem odebrać wykonane wcześniej zdjęcia. We wtorek byłem bardziej przemęczony niż dnia wcześniejszego. Nic więc dziwnego, że pierwszą rzeczą, na którą miałem ochotę było łóżeczko, kocyk i nyny. W jakiś sposób przydałoby się zregenerować siły. Wypadałoby jednak ruszyć swoje cztery litery i udać się po te zdjęcia.  Do domu wpadłem więc zupełnie na chwilę. Zjadłem obiad i ponownie wyszedłem z domu. Po chwili znalazłem się na mieście, nieopodal fontanny odetchnąłem z ulgą, iż już jestem na miejscu i za chwilę będę mógł odpocząć. Przede mną wyrosły drzwi szklane, przez które się przedostałem. Znów musiałem czekać dłuższą chwilę. Mam takie szczęście co do tego miejsca, że szok. Zawsze natrafię na grupkę ludzi, która pragnie być sfotografowana. <span id="more-80"></span>Po odczekaniu kwadransu udało mi się zapytać o swoje zdjęcia. Zaraz je otrzymałem po czym jąłem powracać do domu. Po powrocie do niego rzuciłem fotografie na biurko i wskoczyło na łóżko.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-81" title="Lagodne_zdjecie_zimy,_krajobraz_zimowy_na_zdjeciu_1281" src="http://www.blog.dapitech.pl/wp-content/uploads/2010/02/Lagodne_zdjecie_zimy_krajobraz_zimowy_na_zdjeciu_1281-150x150.jpg" alt="Lagodne_zdjecie_zimy,_krajobraz_zimowy_na_zdjeciu_1281" width="150" height="150" /></p>
<p>Po przebudzeniu się i odzyskaniu świadomości podszedłem do owego biurka i chwyciłem za kopertę z wywołanymi zdjęciami. Zacząłem je po kolei przeglądać. Nie wyszły wcale tak źle. Niektóre mają nawet  coś w sobie. Nie są to może żadne  arcydzieła fotografii, ale osobiście mi się podobają. Wielu ludzi wykonuje zdjęcia aparatem tradycyjnym. Wg. mnie na przykład tradycyjne aparaty mają w sobie jakąś magię. Ten specyficzny pierwiastek ma też w sobie samo wywoływanie zdjęć. Zawsze wykonywałem je w taki właśnie sposób, chociaż nadeszła moda aparatów cyfrowych, którymi można zrobić zdjęcia niemal od razu. Techniki robienia zdjęć się zmieniły. Wieczorem przy grającym w tle Osjanie umieszczałem swe dzieła w albumie. Pod spodem umieściłem krótkie opisy tychże zdjęć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/zjawienie-sie-po-wywolane-zdjecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Znajdując czas dla siebie &#8211; po pracy</title>
		<link>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/znajdujac-czas-dla-siebie-po-pracy/</link>
		<comments>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/znajdujac-czas-dla-siebie-po-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 15:20:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[studia i czas wolny]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[las]]></category>
		<category><![CDATA[obowiązki]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[relaks]]></category>
		<category><![CDATA[wywoływanie zdjęć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.dapitech.pl/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[W związku z tym, że pracuje na pół etatu mam trochę czasu dla siebie. Mieszkam z rodzicami, więc nie muszę się martwić o opłaty itd. Dokładam się do budżetu co prawda, ale nie muszę przeznaczać wszystkiego na ten właśnie cel. To spore udogodnienie. Po pracy najczęściej ucinam sobie krótką drzemkę, albo wykorzystuję dzień w bliżej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W związku z tym, że pracuje na pół etatu mam trochę czasu dla siebie. Mieszkam z rodzicami, więc nie muszę się martwić o opłaty itd. Dokładam się do budżetu co prawda, ale nie muszę przeznaczać wszystkiego na ten właśnie cel. To spore udogodnienie. Po pracy najczęściej ucinam sobie krótką drzemkę, albo wykorzystuję dzień w bliżej nieokreślony sposób.  Wyruszam na świeże powietrze wraz ze znajomymi, albo siedzę przy komputerze, albo czytam cokolwiek, albo leżąc na kanapie wsłuchuje się w muzykę. Nie generalizuję. Pewnego razu zaintrygowały mnie zdjęcia mojej znajomej z roku. Nie były zwyczajne, lecz artystyczne. Aż chciało się na nie patrzeć. Postanowiłem spróbować swoich sił i wykonać podobne. Wziąwszy aparat udałem się w kierunku lasu, w którym chciałem wykonać parę ciekawych ujęć. Jestem może tylko zwykłym amatorem, ale kto nie próbuje, ten się nie uczy.<span id="more-75"></span> Sfotografowałem las i pola okryte śniegiem. Miejsca tego typu prezentują się całkiem ładnie.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-76" title="zimowe drzewko szczescia  )" src="http://www.blog.dapitech.pl/wp-content/uploads/2010/02/zimowe-drzewko-szczescia--150x150.jpg" alt="zimowe drzewko szczescia  )" width="150" height="150" /></p>
<p>Niestety posługuje się póki co wysłużonym zwyczajnym aparatem. Ażeby poszczycić się zdjęciami musiałbym pójść je wywołać. Miałem zarówno tyle jeszcze siły, ochoty i drobnych w kieszeni, by ruszyć do miejscowego fotografa. Wziąłem więc nogi za pas. Z dzikiego, nadwarciańskiego lasu na międzychodzki rynek jest pewien kawałek, więc moja podróż upłynęła mi na pewnych refleksjach związanych z zimą. Nie będę jednak zdradzał szczegółów w tej sprawie ;&gt;  Otworzywszy drzwi szklane z wywieszką, przystąpiłem do środka. Stanąłem w kolejce za kimś, kto chciał zdjęcie do dowodu. Fotograf…niejaki pan Cieślarczyk obiecał wywołać je. Zapłaciłem za to, po czym począłem powracać do domu. Po zdjęcia mam się zgłosić następnego dnia.  Jestem ciekaw jak one konkretnie się prezentują. Musiałbym rzucić na nie okiem jeszcze raz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/znajdujac-czas-dla-siebie-po-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uroki większych miast</title>
		<link>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/uroki-wiekszych-miast/</link>
		<comments>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/uroki-wiekszych-miast/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 14:30:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[studia i czas wolny]]></category>
		<category><![CDATA[bojówki]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Politechnika]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[sklepy odzieżowe]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.dapitech.pl/?p=70</guid>
		<description><![CDATA[Jak dotąd opisywałem okna i drzwi. Swoją dotychczasową wiedzę na ten temat pragnąłem przekazać ludziom, którym mogłaby się ona przydać. W międzyczasie zwiedzałem różne inne blogi, by z czystej ciekawości sprawdzić jak inni je prowadzą. Co prawda wydawać mogłoby się to dziwne, lecz nigdy wcześniej nie miałem kontaktu z nimi. Nigdy przed tym nie prowadziłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak dotąd opisywałem okna i drzwi. Swoją dotychczasową wiedzę na ten temat pragnąłem przekazać ludziom, którym mogłaby się ona przydać. W międzyczasie zwiedzałem różne inne blogi, by z czystej ciekawości sprawdzić jak inni je prowadzą. Co prawda wydawać mogłoby się to dziwne, lecz nigdy wcześniej nie miałem kontaktu z nimi. Nigdy przed tym nie prowadziłem żadnego bloga. Natłok zajęć sprawił jednak, że nie miałem czasu zasiąść przed monitorem i zacząć kontynuować wpisy na tym blogu.  Jak już napisałem w zakładce „ o sobie” jestem studentem na politechnice poznańskiej. Studiuje zaocznie, zaś w tygodniu pracuje w jednym z  międzychodzkich zakładów. Staram się znaleźć odrobinę czasu dla siebie. Nawet mi to wychodzi czasami. Często po zajęciach albo pomiędzy różnymi zajęciami uczestniczę na różnych rozmaitych zdarzeniach. Ostatnio na przykład namówiony przez znajomych bawiłem się na pewnym koncercie w klubie „ Blue Note”.  Klimat, atmosfera i często poznawani tam ludzie decydują o tym, że bywam w takich miejscach częściej. Pewnego  dnia postanowiłem zrobił drobne zakupy w Poznaniu. Konkretnie chodziło mi o nabycie jakiś porządnych bojówek. <span id="more-70"></span>W Międzychodzkich sklepach nie ma nawet mowy o tego typu rzeczach. Dosłownie nie ma szans.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-71" title="StMS01NjEyNTktYXVjaGFua29tb3JuaWtpLXdpenl0b3drYS16ZGotMy1taXgtNjAwLmpwZw==" src="http://www.blog.dapitech.pl/wp-content/uploads/2010/02/StMS01NjEyNTktYXVjaGFua29tb3JuaWtpLXdpenl0b3drYS16ZGotMy1taXgtNjAwLmpwZw-150x150.jpg" alt="StMS01NjEyNTktYXVjaGFua29tb3JuaWtpLXdpenl0b3drYS16ZGotMy1taXgtNjAwLmpwZw==" width="150" height="150" /></p>
<p>Łaziłem po wielu międzychodzkich sklepach z odzieżą i nie natrafiłem nawet na w miarę normalne jeansy. Nie czuje się swobodnie w portkach z krokiem w kolanach. Kiedyś zdarzyło mi się podobne nabyć i poważnie żałowałem. Świeżo po zakupie nosiłem je tylko parę razy. Podejrzewam, że w Poznaniu wybór ciuchów w sklepach nie jest aż tak wąski. Po zajęciach udałem się do centrum, by połazić po sklepach. Po godzinie poszukiwań znalazłem się pod dobrym adresem. Naprzeciwko mnie stał bowiem budynek, którego drzwi szklane stale się otwierały, a ściany działowe ukazywały rąbka tego co można było kupić. Widać było, że sklep cieszy jako taką popularnością. Nie siał bowiem pustkami. Wszedłem do niego i zacząłem się rozglądać. Poszukiwania i przebieranki trwały może z 20 minut. W końcu natrafiłem na cieszące oko bojówki marki rangers.  Po przymiarce za parawanem doszedłem do wniosku, że pasują jak ulał. Ostatnią newralgiczną kwestią była cena. Ekspedientka podała mi ją i ku mojej uciesze było mnie na nią stać. Wnet zrealizowałem zakup. Zaledwie dwie godziny później wróciłem autobusem do domu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.dapitech.pl/2010/02/uroki-wiekszych-miast/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
